Pieniądze na konopie: hipokryzja według młodzieży
Manuel Valls planuje wprowadzić przepisy w sprawie naruszenia prawa dla palaczy konopi, co jest uważane za bardziej finansowe niż zdrowie publiczne przez młodych konsumentów, których spotkała Figaro Etudiant.
http://etudiant.lefigaro.fr/ 05/04/2013
Handel narkotykami gangrenuje nasze miasta. (...) Trzeba walczyć nie tylko z narkotykami, ale także z konsumentami, powiedział minister spraw wewnętrznych w czwartek w telewizji BFMTV. (...) konsumenci podsycają ten handel.
Wśród tych kar, które wynoszą od 100 do 150 euro, są już stosowane w niektórych priorytetowych strefach bezpieczeństwa (ZSP), w Amiens, Marseille i Seine Saint-Denis. Do tej pory posiadacze konopi mogą być ścigani karnie.
Obecnie, wśród młodych ludzi, którzy byli wywiadami w Figaro Etudiant, jest to podejrzanie, które będzie uderzyć w populację w trudności bez odwrócenia się od dymu.
Nigdy nie uda nam się ich zatrzymać więc zróbmy sobie z tym pognon!
W ciągu ostatnich pięciu lat Bastien nie chce ani odszkodowania ani kary! Dla mnie to jest przyznanie słabości. Są niezdolni do przestrzegania prawa, więc zmieniają go! Jak gdyby powiedzieli Dobrze, w każdym razie nie uda się ich zatrzymać, więc zróbmy z nim pognon!.
Bastien zdecydował, że rzuci palenie, nie z powodu kary, ale aby wrócić do życia: straciłem przez to pięć lat na uniwersytecie, co powstrzymało mnie od wielu rzeczy.
Atakują dużą społeczność... wszyscy zapłacimy razem!
Vincent nie jest zbyt przerażony tą wiadomością. W wieku 23 lat jest mniej szansa na to, że ktoś cię złapie, bo będziesz palił między kolegami, w apartamencie, w komfortowym miejscu, słuchając dobrej muzyki. Wszyscy wiemy, jak ukryć torebkę i gdzie robi się policja... nie atakują samotnych ludzi, ale dużą społeczność.
To mnie odstrasza
Edward kupuje swój bout raz na trzy miesiące, ale jest za sankcją finansową. To mnie odstrasza. Będzie pisany ślad kary, więc jeśli to jest dla mnie do chuja... Myślę, że ta zmiana jest dobra i jest skuteczna. Nawet jeśli czasami palę, to coraz bardziej się powstrzymuję.
Wystarczy to dla najbardziej niepewnych
Louise kupuje około 20 euro konopi co dwa miesiące, przeznaczone do wspólnego użytku wieczornego. W'est du Valls: represja, represja i represja... bez żadnej profilaktyki! Największymi konsumentami konopi są młodzi ludzie, którzy nie żyją w oczywistych warunkach. Kłąd jest zawsze lepszy niż antydepresyjne. Wykonywanie takich konsumentów jest złe. Niektóre z nich są używane tylko do imprezy, z odpowiedzialną logiką.
Zatem, zróbmy to.
W Holandii przepisy dotyczące narkotyków dotyczą turystów, a nie mieszkańców, ponieważ wiedzą, jak zarządzać ich spożyciem. To jest zakaz i przekroczenie, które generuje nadmiar.
Jeśli chcą zarobić pieniądze, lepiej legalizacji i opodatkowaniu.
Marion mieszka na południu Francji i czasami pali palący na ulicy.
Nigdy nikt nie zginął z palenia żołądka. Zmiany konopi są nie gorsze niż alkohol. Nie można pić na ulicy, ale ludzie nie są tym pozbawieni. A potem, na jakich kryteria będą kontrolować tę czy inną osobę? To niepokojące. W każdym razie nikt nie będzie w moim poduszku. Ale jeśli rząd chce zarobić pieniądze na plecach konsumentów, to lepiej będzie legalizacji, dystrybucji i opodatkowaniu zamiast kar. Czytaj dalej: Nowe narkotyki w zakresie wyników szkolnych
Best of najgorsze żarty od studentów do nauczycieli
Uniwersytet poświęcony cannabis właśnie otworzył się w Kolorado