"Welcome to Crack City" przez Vice

Wy, którzy palicie tylko zioło (nie inne narkotyki ani alkohol), nie wiecie, co to jest szczęście, ponieważ jest to wpływ represji.


Wydanie wydane 20 marca 2015 r.

http://www.vice.com/fr/read/a-craco...

Witamy w Crack City.

Zdjęcia Índio Badaróss; Tekst przez Felipe Larozza

Cracolândia lub Crackland to 160 m2 otwarty rynek narkotyków w São Paulo w Brazylii. Około 2000 ćpunów trenuje na nim codziennie, biczką w piwie, aby zrobić sobie rękę i kupić swoje narkotyki.

Pomimo zakazu, fotograf Gabriel Uchida zaczął się tam odbywać. Odwiedziłem Krakolandia po raz pierwszy bardzo dawno temu i, aby zrozumieć to miejsce, spędziłem wiele nocy rozmawiając z mieszkańcami, wyjaśnia Gabriel. Chciałem iść dalej niż mity, które go otaczają i stworzyć bardziej realistyczny portret miejsca.

Gabriel spotkał się w tym miejscu z Índio Badaróssem, artystą SDF mieszkającym w Krakolandii.

«  Indio malował na ścianach, na ścianach i na wszystkim, co znajdował na ulicy. Może to być znak drogowy, stare drzwi, cokolwiek. Najbardziej szalone jest to, że ponieważ nie ma domu, jego obrazy są rozłożone na podłodze przez cały dzień i często są skradzione lub porwane przez śmieci, wyjaśnia fotograf. »

Mimo jego popularności, życie Indioa nie zmieniło się zbytnio, a po długich próbach przekonania go, Gabriel w końcu pozwolił mu zapisać swoje życie i prace pod jednym warunkiem: pozwól mu zrobić zdjęcia.

Uchida dał mu trzy aparaty fotograficzne, które można było wyrzucić, a kilka dni później wrócił do Krakolandia, aby je odzyskać.

Oto kilka zdjęć z Krakolandii, widzianych przez Indiego Badarossa.