"Droga: wyjście z zakazu?" autorstwa profesora Bertranda LEBEAU (SOS Addictions)
Wydany przez profesora Bertranda LEBEAU 26 maja 2016
http://sos-addictions.org/blogs-dex...
Narkotyki: wyjście z zakazu ?
Tysiąc osiemset pięćdziesiąt dziewięć. W tym roku filozof John Stuart Mill opublikował Od wolności , książkę, która stara się zdefiniować naturę i ograniczenia władzy, jaką społeczeństwo może uzasadnione wywierać na jednostkę (1). Oto odpowiedź Mill: Przywiązanie jest uzasadnione tylko wtedy, gdy uważa się, że zachowanie, które chce się odwrócić, może zaszkodzić komuś innemu.
W tym samym roku 1859 austriacki chemik Albert Niemann wyodrębnił aktywny zasób liści kokainy: kokainę. Odkrycie to było tylko następstwem długiej serii. Na początku XIX wieku historia relacji społecznych z narkotykami przeżyła zasadniczą zmianę, która otworzyła nowoczesną drogę: nowa nauka, chemia, umożliwiła wydobycie aktywnych zasobów roślin, najczęściej alcaloidów.
W tym celu pojawiają się zupełnie nowe leki, o wiele potężniejsze niż te, z którymi ludzie przez wieki poszukiwali picia, przyjemności lub zapomnienia.
Od końca lat 70. publikacje na temat morfina i morfinizmu rosną. Obok żołnierzy często są lekarze, dentyści, pielęgniarki i ich żony, którzy z pasją spożywają szare wróżki , według zasady, rzadko odrzuconej, bliskości dostaw (5). Odkrywa się uzależnienie, które powoduje ta droga, mimo że jest ona przedmiotem jakiegoś rodzaju światowego szaleństwa.
W następnym stuleciu, przynajmniej w tym kwestii, Mill's theses będą całkowicie przegrane. W rzeczywistości, będzie to zdominowane przez zakaz narkotyków, w następstwie pierwszej konferencji na temat opiumu, która miała miejsce w Shanghai w 1909 roku. Aby zrozumieć zagadnienia, trzeba chwilę wrócić do wojen o opium, które dwa razy miały miejsce w obliczu Imperium Środkowego i potęg zachodnich, począwszy od Anglii (1839-42 i następnie 1856-58). W ramach tego programu, w ramach którego wprowadzono w życie nowe przepisy, wprowadzono w życie nowe przepisy dotyczące stosowania opium w Indiach, które wprowadzono w życie w roku 1906.
Jak zauważyli Anne Coppel i Christian Bachmann, ruch ten powstał z Z jednej strony, ci, którzy boją się Chińczyków, nienawidzą Czarnych, ścigają Chicanos. Z drugiej strony, uprawnieni działacze samodzielnego zachowania i miłości bliźniego.
W 1916 r. w atmosferze paranoi anty-przyjazdowej Niemcy podejrzewają, że rozlewają na kraj kokajynę i morfinę, aby złamać moralę ludności.
W ciągu stu lat debaty intelektualne na temat zakazu, jego wyników, jego zalet i wad, które w końcu dotyczą kilku ekspertów i kilku ruchów aktywistycznych, ale nie są w rzeczywistości częścią debaty publicznej, są bardzo techniczne i bardzo pasjonalne, a niemalże z niespodziewania wpadają w katastrofalne zamieszania.
W tym przypadku kwestia jest, czy używanie nielegalnej substancji stanowi przestępstwo, w pierwszym, czy substancja może być legalnie produkowana, dystrybuowana i spożywana w pewnych ograniczeniach.
W ciągu 15 lat, w których obowiązywał (1919-1933) w USA, przewlekłe komplikacje alkoholizmu spadły w znacznej mierze, podobnie jak liczba zgonów. Z drugiej strony, pojawiły się dwa negatywne skutki: z jednej strony ostre zgony związane z alkoholem opracowanym; z drugiej - narodziny na szczeblu USA mafii włosko-amerykańskiej. Dodajemy, że gdy narkotyki są legalne, najwybitniejsze sektory społeczeństwa w tej dziedzinie spożywania (8) są zakazane, a raz to interwencje i marki, które dostarczają się do grupy handlowców alkoholu opracowanych; z drugiej - narodziny na szczeblu USA, które są narodziny na rynku.
W latach 1930-1960 debaty o jego legalności stały się teoretyczne.
W tym czasie rozpoczyna się kryzys, który nie przestaje się pogłębiać. W zachodnim świecie młodzież buntuje się przeciwko autorytarnemu, hierarchicznemu i oddzielnemu społeczeństwu. Beatników i hippie chcą wymyślić inny sposób życia, cieszyć się bez przeszkód i robią z marihuany i LSD symboły tego wyzwolenia, między innymi. Konsum narkotyków nielegalnych rośnie i to w atmosferze paniki moralnej , że wiele krajów europejskich zatwardza swoje prawodawstwo. Następnie dwa wielko rozległe wydarzenia będą zderzać podstawy polityki zakazowej.
Pierwsza, od początku lat 80., to pandemia AIDS. Wszędzie lub prawie wszędzie zakazano dostępu do szczotnych strzykawek, a użytkownicy leków wstrzykiwających zaczęli dzielić się tym rzadkim przedmiotem. Ta praktyka dzielenia się będzie miała katastrofalne konsekwencje w szerokim zakresie świata. W Europie, z większą lub mniejszą opóźnieniem, kraje wprowadziją tak zwaną politykę redukcji ryzyka i pokażą, że łatwiej jest zmienić zachowania zastrzykiwaczy niż praktyki seksualne.
W drugiej kolejności, upadek sowieckiej unii, wraz z globalizacją, w którym widoczne są rozszerzone drogi handlu, dialektykę podaży i popytu, a także negatywne skutki: przemoc, korupcja, często w kluczowych kontekstach geopolitycznych (Afganistan). Nic nie ilustruje tego impaszu lepiej niż kokaina. Po wielkości epidemii w USA, która zakończyła się w latach 80. (do dziesięciu milionów mniej lub więcej regularnych konsumentów), przewozy kokainy wędrują do Europy.
Jednocześnie w krajach zachodnich używanie konopi jest tak masowe, że w wieku 17 lat ponad jeden na dwóch chłopców już je zakosztował. To bardzo istotnie podważuje doktrynę zakazu. Jednym z najsilniejszych argumentów zwolenników jest fakt, że zakazując narkotyk chroniemy ogromną większość społeczeństwa.
W związku z tym, przywróćmy się na chwilę do twierdzeń Mill i jego następców. Istnieją dwa główne trendy. Pierwszy jest przedstawiony przez wielkiego ekonomisty Miltona Friedmana, który uważa za absurdalność ekonomiczną przekształcenie przez zakaz niemal nic kosztownych substancji w produkty obniżone ceną, mechanicznie wywołujące niezliczone powołania do handlu narkotykami. Narkotyki są towarami, jak inne, które niewidzialna ręka rynku może regulować lepiej niż jakakolwiek forma zakazu. Drugi trend, bliższy Mill'owi, jest dobrze przedstawiony przez psychiatra Thomasa Szasza, dla którego ani państwo, ani społeczeństwo nie muszą się mieszać z tym, co ludzie konsumują, jak nie do innych.
Wśród tych, które nie są w stanie doprowadzić do wprowadzenia do obrotu, wśród których wprowadzone są nowe przepisy, jest również wprowadzanie do obrotu narkotyków, które są w stanie wprowadzać w życie nowe przepisy, które mogą ograniczyć ich liczbę.
W pierwszej kolejności większość europejskich przepisów coraz bardziej oparte jest na ogólnej zasadzie: nie karującej mniej użycia niż niebezpiecznych dla innych zachowań (kochanie samochodów, ryzykowe miejsca pracy...), co jest, na pewno, głównym zadaniem Mill w ramach zakazu.
150 lat po wydaniu, w świetle tego, czego nauczył nas ten półtora wieku, musimy ponownie spojrzeć z nowego punktu widzenia na "On liberty".
Bertrand Lebeau Leibovici
Odpowiedź:
John Stuart Mill, Wolność , Presses pochet, 1990 dla tłumaczenia francuskiego, str. 27. - Ibid, str. 40.
(4) Dr G. Varenne, Zbyt nadużywane narkotyki , Wydawca, str. 105.
(5) David T. Courtwright, Pasja do trucizny, narkotyki i budowa współczesnego świata , pul editor, 2008 for the French translation, s. 58.
(6) Anne Coppel i Christian Bachmann, Domówny smok , Albin Michel, 1989, wydany w kieszeni na Seuil pod tytułem Narkotyki na świecie , str. 231.
(7) Ibid, str. 232.
(8) Nic nie lepiej wyjaśnia tego pomysłu niż cytat dr Edouarda Levsteina z 1878 roku: Aby potwierdzić, że morbidne potrzeby do morfina są chorobą psychiczną, najpierw trzeba wykazać, że wszyscy cierpiący na morfinę mają naprawdę swój umysł lub swoje zmartwione uczucia. To wcale nie jest tak. Znam wielu dużych konsumentów morfina, którzy jednocześnie nie tylko są w pełni w posiadaniu swoich środków, ale którzy osiągnęli i zachowują wybitne miejsce w świecie sztuki lub nauki. Władze wojskowe, artyści, lekarze, chirurgowie, wszyscy z najwyższej reputacji, mają ten problem, bez wątpienia w ich sławę z zepsutego świata. Nigdy ich umysł nie w żaden moment nie zwrócił się z obowiązków rodzinnych, na odwrót, jest pochłoniony przez swoje sztuki lub zawody i całkowicie irytuje ich obywateli; i oni są w stanie wypełnić swoje obowiązki wobec rządu, ... (w "Domestic dragon", op. cit., s. 132).
(9) David T. Courtwright, op. cit., s. 226.
(10) Thomas Szasz, Nasze prawo do narkotyków , Praeger Editor, 1992.
Bertrand LEBEAU 26 maja 2016