"Generation H" nie wypuszcza nic" przez Cannabis Infos
Wydana 19 czerwca 2015 r.
http://www.cannabis-infos.com/2015/...
Generacja H nie zostawia nic

Legalizowany w 2013 roku w Urugwaju, w ubiegłym roku w stanie Colorado i Waszyngton w USA (w tym roku dołączyła do nich także Alaska), dezkryminowany w 2015 roku w Jamajce, sprzedawany w cannabis-klubach społecznych w Hiszpanii, w kawiarni w Holandii, tolerowany w Niemczech, spożywany w leczeniu w Kanadzie, cannabis jest obecnie uważany przez wiele różnych krajów za produkt, który należy podjąć jako ramę, a nie jako produkt, który należy rezygnować z niego.
Z kolei w przypadku, gdy w Kalifornii i w ponad dwudziestu stanach USA wystarczy mieć prosty receptę, aby w spokojnie odebrać głowy z trawy lub szczurówkę z gówno w sklepie detalicznym, to nie przypadek. Według specjalistów pochodne haschiszów pomogą zwalczyć odporne bóle przewlekłe, nieśpienie, astmę, gruźlicę, mdłościę, skurcze ze strony schorzenia plamy, nie wspominając o jego bardziej znanych relaksujących i rozkoszowych właściwościach.
W ostatnim czasie, nawet w ostatnim czasie, hashish posiada inną właściwość, która przekonuje najbardziej konserwatywnych przedsiębiorców: przynosi dużo pieniędzy. Staje się prawdziwym, owocnym i szanowanym przemysłem w USA, gdzie start-upy zastanawiają się nad najlepszymi rozwiązaniami, jak zapewnić klientom, którzy chcą zoptymalizować swój czas i palić wysokiej jakości substancje.
W Francji represii na rzecz generacji H nie kończy się. dziennik regionalny nie przestaje publikować raporty o aresztowaniach konsumentów, producentów i o przebiegach handlu mafiami, które wprawiają się w nasze delikatne dzielnice.
Od ponad 20 lat odważna walka aktywistów i organizacji antyprohibitystycznych, takich jak CIRC, Cannabis Without Borders i wiele innych, jest odwrócona przez polityków, którzy nie chcą się do tego zaangażować. Nie chcą słyszeć o rozwiązaniach konsultacji, edukacji i odpowiedzialności związanych z używaniem marihuany. Nasze elity ukrywają oczy, nie chcą akceptować rzeczywistości i nie chcą widzieć procesu w działaniu na całym świecie.
W rezultacie: zorganizowany festiwal wsparcia zbierający kilkuset tysięcy osób, klipi artystów oglądanych milionami razy, a media Le Mouv, które określa książkę jako "literację" i Libérale, mówiąc o nurkowaniu w palącej Francji. Generacja H nie rezygnuje, czy chce czy nie, i liczy się wśród swoich milionów i milionów francuskich.
Niestety, wszystko wygląda tak, jakby nasi przywódcy żyli w wymiarze równoległym do tej generacji H i że żadne uwzględnienie aspiracji części młodzieży i ludności nie było możliwe. Wynik jest wzmacniający: Francuzi nigdy wcześniej nie palili tak dużo zioła i konopi, a oni stają się w pole pozycji miłośników THC na świecie. Nic się nie zmienia w naszej słodkiej Francji i jeśli nie chcą niczego zmienić, to my też nie zmienimy. Dlatego publikuję drugą część przygód generacji H w nadziei, że tym razem CSA i cenzorzy będą bardziej łaskawi z moją powieścią i że władze w końcu podejmą się do tego, aby w końcu zatrzymać kryminalizację części naszych obywateli.
Źródło: tu