"Obecne prawo dotyczące konopi jest coraz trudniejsze do obrony" przez Slate
Publikacja: Xavier Landes, opublikowana w dniu 13.04.2016 r. o godzinie 18.13 w dniu 13.04.2016 r. o godzinie 18.14 w dniu 13.04.2016 r.
https://www.slate.fr/story/116717/d...
Obecne prawo dotyczące konopi jest coraz trudniejsze do obrony
Powodów, dla których mamy prawdziwą debatę o legalizacji konopi są niewątpliwie Jeff Nelson za pośrednictwem Flickr CC License by
Rozpocznijmy debatę o konopie w sposób przejrzysty.
Z prostytucja, legalizacja konopi (wśród innych leków słodkich) jest częścią debaty publicznej we Francji. Ogień zapalił sekretarz ds. stosunków z Parlamentem, Jean-Marie Le GuenOstatnie dane pokazują jednak niepokojące fakty, takie jak fakt, że sprawy związane z konopią sądową są saturowane lub że ogromna większość dochodzeń dotyczy konsumentów (nie handlowcy).
W przypadku gdy istnieje minimalna obiektywność, coraz trudniej jest bronić obecnego systemu, zwłaszcza w porównaniu z leczeniem alkoholu i tytoniu.
Nie wszystkie substancje uzależniające są traktowane w ten sam sposób, pomimo ich uznanej szkodliwości. Co roku zabija ponad 70 tysięcy ludzi. w Francji; w przypadku alkoholu, liczba ofiar wynosi około 50 000.
W oparciu o status quo, można zawsze powołać się na fakt, że alkohol i papierosy są przedmiotem ograniczających polityk. Nie są one akceptowane bez zastrzeżeń. Co więcej, obecna tendencja do zwiększenia kontroli.
Nie można zaprzeczyć, że alkohol i tytoniu podlegają ograniczającym politykom, specjalnym opodatkowaniom i innym środkom mającym na celu ich powstrzymanie (np. regulacji reklamowej).
Ponadto, opodatkowanie z wyjątkiem tytoniu i alkoholu jest regresywne: uderza bardziej na skromne gospodarstwa domowe. Ponieważ cena pakietu stanowi większy udział w dochodzie bezrobotnego, niewielkiego pracownika lub pracownika niż nauczyciela, kadry i urzędnika, podatki na tytoniu są tym bardziej obciążone niskimi budżetami.
Wśród osób o niskim dochodzie większa wrażliwość na uzależnienia jest wzmocniona przez większe narażanie osób o niskim dochodzie na uzależnienia.
« Albo, czy jesteście w stanie odpowiedzieć, zakażmy palenia tytoniu i alkoholu! Nie tak szybko.
Szkodę dla siebie
Najgorsze jest to, że zakazanie handlu, którego nie można wyeliminować, często oznacza utratę dochodów podatkowych, a jednocześnie finansowanie przestępczości zorganizowanej.
Czytaj dalej: Salony strzelania i marihuany: szczoteczki czystych lub kalachnikovy
Ale zawsze można odpowiedzieć, że nie dlatego, że handel lub działalność nie może zostać wyeliminowana, nie powinna być zakazana, bo inaczej to oznacza, że tak jak nie można wyeliminować pedofilii lub niewolnictwa, tak samo można je legalizacji.
Problem z analogii jest to, że nie uwzględnia ona, że szkody spowodowane przez tytoń, alkohol i konopie są przede wszystkim szkody spowodowane przez siebie przez konsumenta, w przeciwieństwie do niewolnictwa lub pedofilii.
Z jednej strony, szkody dla innych pozostają mniejsze niż szkody dla siebie. Alkohol lub papierosy zabijają od 15 do 20 razy więcej osób niż cała liczba wypadków drogowych (około 3400). To nie oznacza, że szkody dla innych nie liczą; to tylko oznacza, że nie mogą sami poprzeć zakazu (lub sprzeciwić się legalizacji) marihuany, tak samo jak nie mogą sprzeciwiać się samochodowi pod pretekstem, że niektórzy kierowcy ranią lub zabijają przejeżdżających i innych kierowców.
Z drugiej strony, w niektórych przypadkach można zezwolić na praktykę, ale w innych je zakazać. Na przykład można się upić w domu lub barze (pod warunkiem że nie stanowi zagrożenia dla innych), ale należy się jej powstrzymać (lub prawie) podczas jazdy pojazdem lub pracy. Po legalizacji, spożycie substancji może być więc ograniczone, co ogranicza jej szkodliwe skutki, w szczególności w stosunku do innych (np. zakaz palenia w miejscach publicznych).
Po legalizacji substancja może być ograniczona do stosowania, co ogranicza jej szkodliwe skutki.
Uprawiedliwienie takich różnych odpowiedzi wynika z faktu, że szkody wyrządzone innym osobom można odróżnić od szkód wyrządzonych sobie, że szkody wyrządzone innym osobom są większe niż szkody wyrządzone drugim osobom i że można zneutralizować te, które są nieodpowiednie.
Zasada niewzruszenia
W skrócie regulacja ludzkiego zachowania ryzyka stanowi problem w przypadku przestępstwa bez ofiary , ponieważ interwencja państwa jest a priori legitymna tylko w przypadkach niebezpieczeństwa dla innych[1] jak zauważył angielski filozof John Stuart Mill w 1859 roku w - W Liberty . :
« W przypadku samej osoby, jej niezależność jest w zasadzie absolutna. W odniesieniu do niej, własnego ciała i ducha, jednostka jest suwerenna. »
W tym samym książce Mill formułował harm principle lub zasadę niewłaściwości:
« Jedyną cełą, dla której władza może być właściwie wykonywana nad każdym członkiem cywilizowanej społeczności, wbrew jego indywidualnej woli, jest zapobieganie szkodzie innym. »
W przypadku braku dodatkowego argumentu, istnienie szkody w sobie (i niezbędna szkoda dla innych) nie może zatem uzasadnić zakazu/represji. To nie oznacza, że nie można uzasadnić kampanii świadomości, specjalnych podatków itp. Jedyną implikacją jest to, że szkody w sobie są niewystarczające do wprowadzenia zakazu i represji. Zasada nieznucia ma prawo do nałożenia wyższych standardów uzasadnienia, jeśli chodzi o przestępstwa bez ofiar.
Czy to oznacza, że ludzie powinni być pozbawieni upadku bez interwencji? Pytanie jest tym bardziej ważne, że wiadomo, że choroby spowodowane tytoniem, alkoholem lub konopią drobno wpływają na ludzi w tym większym stopniu, że są one w stanie ułomności. Innymi słowy, czy nie ma moralnego obowiązku, aby instytucje interweniowały, aby zapobiec działaniom, których głównymi ofiarami są same osoby?
W przypadku przestępstw bez ofiar państwo ma ogromny obowiązek zapewnienia obywatelom optymalnych warunków, aby mogli podejmować najlepsze decyzje w zakresie tego, co określają jako ich interesy. To obowiązek uzasadnia na przykład zasadę jakości i dostępności dla wszystkich edukacji.
Koszty i korzyści
Wreszcie, ważne jest, aby pamiętać, że jeśli jego użycie wiąże się z zagrożeniami, zwłaszcza psychologicznymi, to cannabis pozostaje mniej śmiertelne niż papierosy i alkohol.W tych warunkach różnica w leczeniu staje się trudna do uzasadnienia.
Czy nie ma moralnego obowiązku, by instytucje interweniowały w celu zapobiegania działaniom, których głównymi ofiarami są sami autorzy?
- Wciąż można twierdzić, że legalizacja spowoduje koszty medyczne i społeczne, ale faktem jest, że W przypadku tych kosztów istnieje już, ponieważ Francuzi już dużo konsumują konopie. ;
- Wykorzystanie tego nadwyżki do finansowania publicznych dobrodziejstw, takich jak zdrowie, edukacja, bezpieczeństwo lub zmniejszenie długu publicznego.
- Zmniejszenie dochodów handlowców, co pozwoliłoby spowolnić wykorzystanie dochodów z narkotyków do finansowania związanych z nimi działalności przestępczej,
- Przewracanie zasobów policji i wymiaru sprawiedliwości na inne obszary, takie jak walka z narkotykami i wielką przestępczością, w szczególności na rzecz ochrony środowiska (np. ucieczka od podatków);
- Najlepsze monitorowanie zdrowia konsumentów od momentu zakupu;
- lepsze monitorowanie jakości produktów w obrębie;
- Możliwości dla rolników wprowadzenia się do potencjalnie lukrymatywnej uprawy, która w końcu zastąpiłaby nielegalny import produktów, których jakość nie jest kontrolowana.
Wykorzystanie tych zasad w celu uzyskania świadomości, że wprowadzanie do życia osób, które nie są w stanie uzyskać prawa do używania marihuany, jest równie ważne, aby porównać koszty i korzyści wynikające z legalizacji marihuany z tymi wynikającymi z obecnego prawa dotyczącego alkoholu i tytoniu. dwa ciężary, dwa wymiary ».
W dodatku do tego, rozmaite rozwiązania, począwszy od zwykłej legalizacji do monopolu państwa, muszą być omówione.
1 Mówię tu o uzasadnieniu a priori.W przypadku uszkodzenia własnego, interwencja publiczna może być uzasadniona, ale nie tylko ze względu na uszkodzenie.