Colorado i Waszyngton legalizalizowali konopie, ale czy będą mogli wprowadzić ich prawo?

W pierwszym czasie dwa stany USA dopuszczyły konopie rekreacyjne. W rezultacie prawie końcowych w środę 7 listopada w większości głosów w Kolorado i Waszyngtonie, wiele stanów USA dopuszcza konopie medyczne (Massachusetts stał się w tym dniu w marzec 18), ale żaden nie poszedł tak daleko jak Colorado czy Washington w kraju, w którym "wojna z narkotykami", zaprojektowana w 1970 roku przez Richarda Nixona, jest ewangeliczna.

www.lemonde.fr 08.11.2012 Luc Vinogradoff

Wcześniej, gdy ogłosiły się pierwsze wyniki, w Denver i Seattle odbyły się małe zgromadzenia, aby uczcić tę wiadomość, ale czas na święta szybko upłynął.

Rok na rok w miejscu regularnego dystrybucji

Nowe prawo stanowi, że każdy, kto ma 21 lat i więcej, może posiadać do 1 oz (28,3 g) marihuany.

Będą musieli stworzyć licencje dla przyszłych producentów i dystrybutorów marihuany, regulować dystrybucję i wprowadzić procedury bezpieczeństwa. Proces ten obejmuje również stworzenie mnóstwo zasad, o których nikt wcześniej nie pomyślał, takich jak ograniczenia w prowadzeniu pojazdów lub reklamy. Nie wspominając o zabezpieczeniu granic, aby zapobiec ruchowi do reszty Stanów Zjednoczonych.

Kiedy te zasady wprowadzą się, osoby i firmy będą mogły ubiegać się o licencje i sprzedawać konopie pod kontrolą władz lokalnych.

RAID, HARSE i procesy w sprawach

Chociaż obywatele Colorado i stanu Waszyngton zdecydowali się legalizację marihuany, nowe przepisy lokalne nie zmieniają faktu, że na szczeblu federalnym produkt pozostaje nielegalny. W 2010 roku, gdy podobny referendum odbywał się w Kalifornii, minister sprawiedliwości Eric Holder wysłał list mówiąc, że rząd "strzeżnie będzie stosował prawo", nawet jeśli to zostanie zatwierdzone.

W krajach, w których marihuana jest legalna do celów terapeutycznych, Agencja ds. Zwalczania Narkotyków (DEA) regularnie prowadzi naloty na lekarstwa, które są również celem podatków.

Jeśli rząd nie chce używać siły, może w dalszym ciągu podać skargę, uznając, że regulacja narkotyków jest federalną prerogatywą. Jeśli nie zdoła zablokować całego prawa, może zaatakować pewne klauzuly, w tym te, które pozwalają państwu odzyskać pieniądze z sprzedaży konopi.

Wydarzenie "tak" w referendum wynika w części z argumentów opracowanych przez prolegalizację w czasie kampanii: jeśli państwo sprzedaje konopie, generowane dochody będą przeniesione do kasy publicznej.Owództwo w Kolorado szacuje, że to przynosi od 5 do 22 milionów dolarów rocznie znacznie więcej według zwolenników środka , jeśli uwzględniemy oszczędności z powodu zakończenia kryminalizacji konopie.

"Jesteśmy w stanie zobaczyć, czy koniec zakazu kannabisu przetrwa"

Wątpliwość jest w tym, czy rząd USA będzie chciał zająć się tym, co jest niezwykle ważne, zwłaszcza że referendum na ten temat przyciągnęło uwagę wielu krajów, które zastanawiają się nad nowym sposobem na rozwiązanie problemu handlu narkotykami. Tak jest w wielu krajach w Ameryce Łacińskiej, a zwłaszcza w Meksyku, gdzie wojna między narkotykami trwa już prawie sześć lat. Według Associated Press, większość ekspertów uważa, że legalizacja marihuany w Kolorado będzie miała niezwykły wpływ na dochody kartelów, które sprzedają swoje towary na północ od granicy.

Brian Vicente, jeden z osób, które zaproponowały referendum w Kolorado, powiedział: "Widać, czy koniec zakazu na konopie przetrwa, czy też trzeba wybrać nowy sposób.Tonia Winchester, która uczestniczyła w kampanii "tak" w stanie Waszyngton, uważa w New York Times, że współpraca z rządem jest możliwa. "Wysłaliśmy wiadomość rządowi i mamy nadzieję, że zrozumieją, że ich polityka może być stosowana inaczej i zakaz nie działa".

Tymczasem gubernator Kolorado John Hickenlooper, który nie popiera legalizacji, ostrzegł obywateli: "Wyborcy głosowali i musimy uszanować ich wolę. To będzie skomplikowany proces, ale zamierzamy iść do końca.

P.S. - Nie, nie.

Źródło: http://www.lemonde.fr/elections-ame...