Konopie w Korei Północnej: "Kto jest dyktaturą?"

Opublikowane w dniu 4 września 2014 r. przez Jean-Louis Bouvarel

W czasie przeszukiwania internetu, jak zwykle, na poszukiwaniu artykułów, znalazłem zdumiewające informacje. Ale strona, która je publikuje, klasyfikowana w obszarze - esotericzne / paranormalne, nie jest uznana i uznawana za "wiarygodną".

Nie jest to zbyt dziennikarskie, ani strona internetowa, a przede wszystkim artykuł jest zbyt krótki, ale wystarczająco interlokalny, by kontynuować swoje dochodzenie.

Od razu postanowiłem szukać tego samego rodzaju informacji w rzekomej wiarygodnej stronie. /Pranormalna aktywność "Moja pierwsza informacja, nie wygląda na żaden bzdur!

W Korei Północnej marihuana jest legalna i jest dostępna bezpłatnie!

Twierdzenie, że Uruguay i Colorado były pierwsze państwa, które legalizały zioło... w końcu nie było tak prawdą! Koreańskie informacje zostały na pewno mniej lub bardziej ukryte, po pierwsze, ponieważ ten kraj jest zamknięty dla Zachodu, trudno jest go śledzić dla dziennikarza, ale także dlatego, że systematycznie musi być w naszych oczach za okrutną i szalone dyktaturę, na rozkaz wujka Sama!

W tym artykule możemy przeczytać krótki (niewiele) dokument na temat konopi w Korei Północnej! Wszyscy ryzykujemy, że będziemy się nawzajem powtarzać, jeśli naprawdę się nie będziemy mogli kochać!


Pierwszy artykuł:

Lesaviezvous.net, 21 lipca 2014 r.

http://www.lesaviezvous.net/societe...

W Korei Północnej marihuana jest legalna i jest dostępna bezpłatnie!

W Korei Północnej, jednym z najbardziej represyjnych krajów na świecie, marihuana jest w 100% legalna!

Według wielu doniesień od osób ucieczek, odwiedzających i ekspertów, Korea Północna nie ma ani prawa przeciw sprzedaży i konsumowaniu zioła, ani też, jeśli istnieje, nie stosuje go.

W 2013 roku, brytyjski redaktor niezależny napisał na swoim blogu, że kupił w rynku w wiejskich rejonach Korei Północnej torebkę pełną marihuany i bezkarnie palił w parkach na świeżym powietrzu, restauracjach i barach.

Inne raporty sugerują, że marihuana w Królestwie Hermitów nie jest kryminalizacją, a nawet nie jest źle postrzegana, ponieważ reżim Kim Jong-una, jednego z najbardziej represyjnych na świecie, nie uważa marihuany za narkotyk.


Drugi artykuł:

Ben Young, 13 lutego 2013

http://www.vice.com/fr/read/coree-d...

Północnokoreańcy są ciągle naśpieni: to wiele wyjaśnia

Ilustracje: Emily Bakes

Alex Hoban jest jednym z naszych dawnych współpracowników, od lat zajmuje się Koreą Północną, ale miał tyle do powiedzenia o tym, że postanowił założyć stronę internetową poświęconą całkowicie Korei Północnej. Tak właśnie powstała NK NEWS. Codziennie w niej publikowane są takie tematy jak ten Ben Younga.

Północna Korea, najmucha, konserwatywna i tyranniczna kraj na świecie, jest również leldorado palaczy marihuany. Mimo nieprzezwoitych rządu w zakresie stosowania i sprzedaży twardych narkotyków, takich jak metamfetaminy (które są jednak integralną częścią północnokoreańskiego dziedzictwa), marihuana nie jest uważana za narkotykę.

Wiele osób, które weszły na tereny Korei Północnej, twierdzi, że dzikie rośliny marihuany rosną wzdłuż dróg, od północnego miasta portowego Chongjin do małych ulic Pjongjangu; tutaj palenie jest powszechne, a zapach w powietrzu zaskakuje więcej niż zachodni nos.

W rzeczywistości większość mieszkańców zna zioło i już je paliła. W Korei Północnej roślina jest nazywana ip tambae lub liść tytoniu . Zwierzchnia jest również bardziej znana wśród młodych żołnierzy z obozów wojskowych. Zamiast rozwijać uzależnienie od żura i nikotyny, jak ich zachodni węzdawcy, rozluźniają się rozpalając dwa liście w dniach odzysku.

Chociaż rząd nie karuje za wprowadzanie marihuany lub dopium, turyści, którzy lubią tę słodkość i chcą wyciągnąć kilka buraków, mogą być rozczarowani. Jeśli wschodniacy poproszą swojego przewodnika o wskazanie, gdzie znaleźć specjalną roślinę to jest to, o czym mówią , prawdopodobnie ten ostateczny przewodnik ominęje to. Większość jest wystarczająco dobrze poinformowana o stanie marihuany w Europie i nie chce promować ani najmniejszej rzeczy, która może zanieść reputacji swojego kraju.

Amerykanie i Korea Północna nie palą z tych samych powodów. W Korei Północnej palą nie tylko, by rozświeżyć twarz i wypuścić śmiech, ale raczej, aby zaoszczędzić i wymienić tanią papierosa, które palą przez długi czas. Na czarnym rynku w Korei Północnej marihuana jest dostępna dla wszystkich i w nieprzewodniczących cenach. W rzeczywistości narkotyka jest szczególnie popularna wśród niesprawiedliwych klas. Po ciężkim dniu pracy nie jest nierzadko zobaczyć, jak pracownik z Korei Północnej zapala łącze, aby oddychać, zrelaksować i uspokoić swoje mięśnie.

Najgłupiej w historii północnokoreańskiej, którą wszyscy słyszeliśmy miliard razy, są obywatele, którzy bojąc się złożyć zdjęcie swojego wielkiego szefa, nigdy nie złowią dziennika. Na szczęście nie wszystkie strony przedstawiają twarze tych grotyków, jak w naszym kraju, są strony sportowe, pogody i astrologia, które są używane do przemieszczania papierosów tytoniowych i/lub konopi.

Większość północnokoreańskich palaczy uważa gazetę Rodong Sinmun za najlepszą papierę do przepływu. Jest ona wycięta na kwadrat i następnie przepływana w formę mini-konów. Według zeznania na NK NEWS, facet znalazł półzapalony łącze w glebie w wiejskim obszarze i przepływany z papierem z Rodong Sinmun.

Chociaż zioło rosne w dzikich warunkach na północnej Korei, jest również uprawiane w sposób bardziej konwencjonalny. Kiedyś podszedliśmy do ogrodu i powiedzieliśmy sobie: "Skurwa, to jest zioło!" Dwukrotnie sprawdziliśmy, żeby upewnić się, że to była marihuana, a nie konopi, czy co.  »

W Europie w historii używania marihuany w Korei Północnej od czasu przybycia amerykańskich żołnierzy w czasie wojny koreańskiej, kiedy żołnierze z USA wyciągali dzikie rośliny z terenów bezmilitaryzowanych, a następnie je palili.

Mimo, że amerykańskie stany Waszyngton i Colorado właśnie zapobiegły legalizacji konopi, Francja i kilka europejskich państw wciąż nie są pewni, że wbrew wszelkim niepokojom, jakie może spowodować życie przeciętnego Koreańczyka Północnego, fakt, że konopi są tak rozpowszechnione i wykorzystywane jako wyciąg do swojego gównianego życia, pokazuje, że mają przynajmniej jedną przewagę nad ludźmi, którzy, jak ty i ja, urodzili się w społeczno-demokratycznym kraju.

P.S. - Nie, nie.

Ws, wice, wypychacie na reżim Korei Północnej! Co naprawdę wiecie o tym, co tam się dzieje?

Północna Korea ma słuszny reputacji i wydaje się, że jest ona uzasadniona, ale jeśli nie ma żadnych informacji na miejscu, które by to potwierdziły, to lepiej wyrazić się ostrożnie i z zachowaniem.

A co do ich gównianych życia... czy nasze jest o wiele lepsze? Nie czuję się wolniejszy, to inny sposób życia w niewoli: wolny w wyglądzie, ale niewolnik pieniędzy!

Jestem przekonany, że niezależnie od kraju na świecie wszyscy mamy takie same władze. Ludzie chciwi, niezadowoleni i bezlitosni, zdolni do wszystkiego, by osiągnąć swój cel (psykopaty). Tylko sposób, który lokalnie używają do rządzenia, może się różnić, w zależności od wielu parametrów: kulturowej, religijnej, czy posłuszeństwo lub nieposłuszeństwo ludzi, czy wierność ludzi...

W tym ostatnim przypadku, na przykład we Francji ludzie są szczególnie wierni... w taką miarę, że walczymy poważnie z dezinformacją o kanabie.

JLB