W wieku szkolnym, "każdy kiedyś spróbuje marihuany"

Według badania Health Behaviour in School-Aged Children (HBSC), opublikowanego w kwietniu, 1,5% uczniów w 6 klasie szkolnej doświadczyło tego doświadczenia, a 23,9% w 3 klasie.

www.lemonde.fr 15.11.2012 Laetitia Clavreul

"Czy możesz podać mi jakieś narkotyki?" "Czarna tablica" szybko się wypełnia: "hasch", "LSD", "cannabis", "ecsta", "heroina", "beuh", "crack", "joint", wysyłają czwarte klasy uczniów w szkole Jean-Joudiou, w półwiecznej strefie w Châteauneuf-sur-Loire. "A potem, bojąc się powiedzieć coś głupiego, "alkohol", "tobak", "gry wideo" i "sex". "Lance jest w stylu śmiechu, więc jeden z nich wysyła "Po co?" "Przez czego?"

W szerszym stopniu, "zdecydowanie nie chodzi o zdrowie, tylko o wpływ THC na mózg. "Sześćte, ryzyko zdrowotne jest dla nastolatków niepokojące, ale w miarę wzrostu, to obawy znikają, a przeważniejsze są relacje z kolegami lub strach przed złapania", wyjaśnia Nicolas Baujard, inny interwencjonista. "Znośne są zdrowie w wieku dorosłym".

Według badania Health Behaviour in School-Aged Children (HBSC), opublikowanego w kwietniu, 1,5% uczniów w 6 klasie szkolnej doświadczyło tego doświadczenia, a 23,9% w 3 klasie.

W szkole w Châteauneuf-sur-Loire, niedaleko Orleanu, nigdy nie został złapany żaden uczeń za widoczne przestępstwo używania konopi, a tym mniej za handel.

"JAI już czuję się moim panem"

"Kto już się tym zajmował?" pyta Sarah. Pięć rąk wstaje na 13 uczniów w połowie grupy. Jeśli nie chodzi o to, kto pali, to rozumie - i zachowuje to dla siebie - w stosownych warunkach, czy ma do czynienia z konsumentem: "Ktoś, kto dobrze rozróżnia cannabis, gówno i zioła, czy mówi o wypijaniu latte, już próbował". Czasami na końcu sesji uczniów pyta o ich osobiste spożycie.

Chociaż niewiele z tych uczniów już paliło żutę, szybko zdajemy sobie sprawę, że jest to część ich środowiska. "Wypałam już zapach w domu" - zabawiał się jeden młody chłopiec. "Każdy go kiedyś smakuje", zaznaczył inny.

15 lat temu instytucje ukrywały problemy z konopią, aby nie zostać wykrytymi, przypomina Applet. Dziś rzeczy się zmieniły: chociaż nie było wykrytych żadnych przypadków używania i handlu, uczelnie nie obawiają się już zwrócić się do usług stowarzyszenia, które nie może zaspokoić wszystkich wniosków.

"A telefon komórkowy to narkotyk? Ja zawsze chcę wziąć mój", zapytała jedna uczniana. "Kiedy tam dotrą, mówię bingo. Rozumieją, co to jest uzależnienie", cieszy się Marie-Pierre Cordier, pielęgniarka szkoły.

"Dwie lata temu była epidemia dzieci, które spały" - wspominają dwie nauczycielkie. "Wstąpiła procedura: w przypadku zasnącia nauczyciel informuje uczniów o tym przedszkołowi, który ostrzega rodzinę.

Wśród osób, które nie są w stanie się dotrzeć do dzieci, w szczególności w przypadku marihuany, w przypadku których wczesne wykrywanie pozwala zmniejszyć ryzyko uzależnienia, w tym w przypadku, gdy w wieku młodzieżowym, w którym wprowadzono węzeł, od czasu powrotu do pracy, brygada zapobiegania przestępczości młodzieżowej w Loiret zmieniła strategię, a obecnie stara się dotrzeć do rodziców.

W ostatnich dniach, w ramach programu "Apleat" organizowano wieczorne spotkania, w których rodzice mogliby zadać pytania w sieci, aby dotrzeć do osób obawiających się, że ich dziecko będzie spożywać.

P.S. - Nie, nie.

Źródło: http://www.lemonde.fr/ecole-primair...