"Wyrzuty do więzienia dla burmistrza Waszyngtonu DC za legalizację marihuany" przez lavoixdelamerique.com
W poprzednim artykule poinformowaliśmy, że w dniu wejścia w życie ustawy o legalizacji konopi w okręgu Waszyngton, nie byłoby bez gwałtownych reakcji W ciągu kilku dni i tygodni będziemy prawdopodobnie świadkami żelaznej ramiony między zakazem a wzrostem represji. A władze D.W.A., które nalegają, trwają i podpisują, aby wprowadzić w życie prawo, które jest w wolności samego ludu (referendum).Wy ludzie, jesteście nieświadomi i nieodpowiedzialni i w tym przypadku nałożcie coś nieodpowiedzialnego na przyszłe tragiczne konsekwencje."Nie brakuje nam żadnych epizodów, zwłaszcza że jeśli partia zakazująca wygra, to otworzą się już obozy Fema, ponieważ każdy aresztowany demonstranc, czy konsumuje kanapę, czy nie, będzie uważany za "terrorystę". To "gorąca", prawda?
Opublikowano w czwartek 26 lutego 2015 r.
http://www.lavoixdelamerique.com/co...
Groźby więzienia dla burmistrza Waszyngtonu DC za legalizację marihuany
Republikanie reagują na przyjęcie w środę w Waszyngtonie referendum w sprawie legalizacji konsumpcji konopi konopi.
Waszyngton DC
Konserwatyści przypominają, że federalny prawo zakazuje konopi, tak samo jak heroina lub LSD. Nowy przepis, zatwierdzony referendum w D.C., oficjalnie nazywany Washingtonem, jest w tym punkcie sprzeczny z federalnym prawem.
Federalna policja może więc aresztować każdego za posiadanie narkotyków na federalnej ziemi, na przykład monument lub park narodowy w pobliżu wielkiej esplanady w centrum miasta.
Jeśli nowe przepisy wprowadzą się w życie,zrobisz to wiedząc, że naruszasz prawo"Wtorek Jason Chaffetz, wybrany Republikanin z Utah i członek bardzo konserwatywnej Tea Party, Występując w "więzieniu" dla burmistrza, w wywiadzie dla Washington Post.
Republikanie próbowali skrócić nowe przepisy, dodając w ostatniej chwili linię do ustawy budżetowej, zakazując jej wdrażania.
Miasto, które liczy 650.000 mieszkańców, uważało, że jest zbyt późno, ponieważ wdrożenie zostało faktycznie zatwierdzone w referendum.
51% Amerykanów popiera legalizację, według badania Gallup w październiku, a aktywistów pro-cannabis widzą w Waszyngtonie ważny krok w zakończeniu zakazu w USA.
W administracji prezydenta Baracka Obamy uważa się, że stolica powinna być w stanie zarządzać własnymi sprawami, niezależnie od jej statusu.
"Jeśli prezydent może wypić własne piwo w Białym Domu, dorośli powinni mieć możliwość uprawy i spożywania mniej niebezpiecznej substancji w domu." - mówi Robert Capecchi z Marijuana Policy Project.
(Informacja w tym artykule pochodzi z AFP).
P.S. - Nie, nie.
Kiedy mówię "dyktatura", może nie być interpretowana w sensie, w jakim słownicy ją zdefiniowali (tap stanu z wąsem na czele okrutnej i represyjnej oficjalnej władzy).
W związku z tym struktura państwa federalnego jest "fasadą" "Siły Cienia", "niezależnej woli", która potrafiła "przejść". Do klasycznego represji dołączy się część osób, które nie konsumują marihuany, ale chcą ją legalizacji.
Czy już widać, w jakim kierunku walczymy za legalizacją marihuany? Ludzie tacy nigdy nie opuścą sprawy z karami na marihuany. To jest ich "biaża mleczna" w wielu tytułach. Bez niej ich cała polityczna machinacja upadłaby!
Obecni podmioty zakazu w USA są dziedzicami władzy, która trwa od lat trzydziestych, wiesz, Hoover, prezydencja, FBI, CIA i Ansliger, zakaz konopi.
Własność w systemy przemysłowe i wojskowe i strategiczne dla kraju przemysły, takie jak kartele farmaceutyczne, chemiczne, energetyczne... a nawet banki, próbujące nałożyć swoje zasady gry na resztę świata (Nowy Porządek Świata).
Wykrywając im represię, usuwa się nam jedyny powód, który pozwala im skutecznie wtrącać się w prywatne intencje, w życie polityczne i funkcjonowanie demokracji, takiej jak USA.
Zwróćmy uwagę, że zakaz działa i wyraża się głównie w partii politycznej USA, która właśnie zdobyła większość w Senacie i Kongresie.
Wystarczy tylko początek... silna reakcja społeczna i wsparcie rządu USA (Obamy na czele) - a więc instytucji - uniemożliwiłoby odwrócenie się i wycofanie sił zakazujących.
JLB
W kolejnych artykułach dowiemy się, że Jamajka przyjęła (tak jest) prawo legalizacji konopi, a Alaska w USA wprowadziła swoje prawo legalizacji.