Międzynarodowy komitet wzywa Bernard Rappaz

Złotnik nie powinien umierać w więzieniu.

www.tdg.ch 17.12.2010

Jeśli chcemy rozlać krew na flagie Szwajcarii, niech to robią! To, co się tu dzieje, jest bardzo poważne. Przed prasowi i wszystko wkręci w jego godność jako francuskiego intelektu, paryski wydawca Michel Sitbon nie ma wystarczająco mocnych słów, aby komentować sprawę Rappaz.

Władze żądają, by kary kanbaryja Valaisan zostały jak najszybciej przerwane, aby uniknąć śmierci w więzieniu. Prawo to prawo. Ale nic nie jest warte ludzkiego życia , podkreśla Jean Ziegler, który wzywa do ożywienia świadomości.

W ramach solidarności Michel Sitbon prowadzi już 27 dni wspólny post. Ponieważ kiedy nie jemy, nie zapomina się! Własny Chanbrier, którego spotkał około 10 lat temu na Paryskim targach rolnych. Dla niego Bernard Rappaz przekazał światowej społeczności swoją wiedzę na temat konopi. Jak można tak potępić człowieka, który poświęcił życie dla dobra ogólnego ? Własny Rappaz.

Wcześniejsza współpracowniczka Rappaza, Maggie Loretan, wspomniała o stanie zdrowia więźnia, którego widziała w ostatni sobotę. Znalazła go słabym, ale trochę lepszym, z lepszą moralnością. Zanim wypowiedziała swoje obawy. Powiedział mi, że nie chce żyć w tym świecie.

http://www.tdg.ch/node/288932