Urugwaj: dekret w sprawie wprowadzenia w życie ustawy o legalizacji konopi będzie wydany wtorek 6 maja 2014 r.
W tym artykule, który przedstawia ten wydarzenie i jego konsekwencje, czytamy, że w Tunisie panuje sytuacja bardzo represyjna, która jest bardzo podobna do francuskiej, a jest jeszcze bardziej niesprawiedliwa i okrutna.
By HuffPost Maghreb/AFP, opublikowane w dniu 03 maja 2014 r.
Urugwajskie konopie
Gram marihuany w Urugwaju sprzedawany za 22 pesos (tj. 1,5 dinara tuneszańskiego) użytkownicy będą mogli nabyć "maksymalnie 10 gramów tygodniowo"

Konsumenci w Urugwaju będą mogli kupić 10 gramów konopi w tygodniu, za 1 dolar na gram, zgodnie z dekretami wprowadzającymi w życie unijny światowy przepis, które zostały ujawnione w piątek.
W dniu 12 grudnia w Urugwaju wprowadzono w życie ustawy o rynku konopi, a dekrety wprowadzające w życie zostaną wydane dopiero wtorek. Diego Canepa , przewodniczący Krajowy Biuro Narkotyków (JND), podczas konferencji prasowej w Montevideo.
Po zarejestrowaniu się w rejestrze krajowym użytkownicy będą mogli nabyć "maksymalnie 10 gramów w tygodniu"Rząd będzie wzywał prywatnych osób"w terminie niecałe dwóch tygodni od wejścia w życie dekretów"do wydania od dwóch do sześciu licencji na produkcję, według niego.
Czytaj: Reklama promująca stosowanie marihuany do celów medycznych
Konopie mogą być uprawiane przez osoby mieszkające w Urugwaju do użytku osobistego i przez kluby konsumentów lub kupiane w aptece, ale w tym przypadku nie przed miesiącem grudnia, biorąc pod uwagę czas potrzebny do ich uprawy.
Wydatki publiczne będą wynosić od 20 do 22 pesosów na gram, czyli około 1,5 dinarów tunyszańskich.obraca się wokół 18-22 ton"z marihuany rocznie, w wyniku czego"nie potrzeba więcej niż 10 hektarów"w celu zaspokojenia popytu.
Wydanie tych informacji było niecierpliwie oczekiwane przez użytkowników, którzy byli zmuszeni do tej pory do nielegalnego zaopatrzenia, gdyż tylko konsumpcja była dozwolona.
"To było ulgę, kiedy ustawa została przyjęta, bo nigdy więcej nie będę musiał się zaoferować w buca. (nielegalny punkt sprzedaży)", powiedziała 36-letnia pracownik Claudia, matka trzech dzieci.
Jednak obowiązek zapisania się w rejestrze może powstrzymać niektórych użytkowników od powrotu do legality. Są ludzie, którzy boją się zarejestrować się z powodu pracy. Jeśli inny rząd przeciw marihuanie przyjdzie, może wykorzystać tę bazę danych przeciwko ludziom. , powiedział Juan Pablo Tubino, właściciel sklepu specjalistycznego w hodowli konopi w Montevideo.
Czytaj: Tunezja: zamknięte więzienie za używanie marihuany... "muszące się zmienić" przepisy represyjne
Eksperyment zarówno krytykowany, jak i obserwowany
Ten wyjątkowy na świecie przepis został podniesiony bez wątpienia przez prezydenta Jose Mujica, 70-letniego, wyższego wojownika, którego mandat kończy się w tym roku, który stał przed wieloma niechęciami, aż do jego lewicowej większości, Fronta Amplio (FA).
Główne niepewności dotyczą zdolności władz do kontroli nielegalnej produkcji we wszystkich krajach sąsiednich oraz dziesiątków tysięcy małych rolników rozproszonych w całym kraju.
Ale stowarzyszenia konsumentów twierdzą, że jest to 200.000 palaczy na 3,3 mln mieszkańców.
Czytaj w blogach: "Legalizacja marihuany?" Walida Alouini (tunicki lekarz)
"Teraz, kiedy już nie widzimy samozrośników, wiemy, że jest wiele ludzi, którzy sadzą, dlatego są kradzieże." - powiedział Juan Andres Palese, producent i współwłaściciel innego sklepu zajmującego się uprawą konopi, który jest rozwijającym się sektorem.
Z powodu ograniczeń w dostępie do produktu dla dzieci, cudzoziemców, osób nie rejestrujących się itp., możliwość całkowitego wyeliminowania czarnego rynku wydaje się również iluzoryczna.
Policja twierdzi, że jest tego świadoma.zmieniać rynek"nielegalne marihuana, przyznał komisarz do AFP Cesar Manuel Sosa , dyrektor Dyrekcja Generalna ds. Zwalczania Handlu Narkotykami .
"Możliwość, że (rynek) może odwrócić się (na inne narkotyki) lub naruszyć ten przepis, więc musimy działać" - "Dodał.
Szczególnie krytykowana przez Międzynarodowy organ kontroli narkotyków (OICSW przypadku tych, które są w stanie wywołać wprowadzenie w życie polityki represijnej, wprowadzonej przez kilka dekad pod rządami USA, największego na świecie rynku konsumentów, nie udało się to zrobić.
"Wiele krajów jest zgoda, że to co robimy przeciwko narkomanom nie działa, ale nie jest zgodna na odpowiedź." , przyznał dla AFP. Hannah Hetzer , z USA Drug Policy Alliance .