Drodzy delegatzy,
Oświadczenie to przedstawiła ENCOD, grupa organizacji pozarządowych reprezentująca duży kontyngent obywateli Europy, którzy są dotknięci i zaniepokojeni bieżącymi politykami dotyczącymi narkotyków i chcą je zastąpić politykami sprawiedliwszymi i skuteczniejszymi.
Jesteśmy wdzięczni za możliwość wystąpienia na tej konferencji jako jeden z pierwszych przedstawicieli organizacji pozarządowych, którzy tak postąpią. W wyniku niezależności naszej organizacji, jednakże możecie usłyszeć pewne rzeczy, do których nie jesteście przyzwyczajeni na takich wydarzeniach.
Lekcje z przeszłości
Obecny plan pięcioletni, przyjęty przez Radę Ministrów w 1999 r., zawierał pewne jasne cele.
znaczące zmniejszenie dostępności narkotyków nielegalnych,
znaczące zmniejszenie występowania nielegalnego używania narkotyków,
znaczne zmniejszenie szkód zdrowotnych związanych z narkotykami, przestępczości związane z narkotykami, prania pieniędzy i handlu prekursorami chemikaliami, oraz
wzrost liczby skutecznie leczonych uzależnionych od narkotyków.
Wszystkie najlepsze dostępne dowody sugerują, że z tych 6 celów tylko jeden może być powiedziany jako spełniający pewną sukces: wzrost liczby osób leczonych. Ale czy nie jest to wątpliwe osiągnięcie, jeśli uznajemy, że wielu osób, które idą na leczenie, robi to tylko dlatego, że chcą uniknąć sankcji lub kar po zatrzymaniu przez policję za niewielkie ilości nielegalnych narkotyków? Czy możemy wskazać na sukces, jeśli w rzeczywistości wielu z tych osób nie naprawdę potrzebuje leczenia w ogóle, jak wykazały badania w kilku krajach?
Według najnowszych danych Urzędu ONZ ds. Narkotyków i Przestępczości, produkcja i konsumpcja nielegalnych narkotyków wzrosła ponownie od 1998 roku. Dzięki liczbom z UNODC można obliczyć, że co sekundę ponad 12.500 euro zmienia się w ręce na całym świecie poprzez sprzedaż nielegalnych narkotyków. Ponieważ koszty produkcji są znane, że stanowią mniej niż 1% tej kwoty, staje się całkiem oczywiste, dlaczego nielegalny handel narkotykami jest kluczowym silnikiem za zorganizowaną przestępczością i, jak widzieliśmy ostatnio, terroryzmem. Musimy podkreślić, że to tylko nielegalność narkotyków, a tym samym łatwe i duże zyski, które można z nich zarobić, łączy narkotyky z terroryzmem i przestępczością zorganizowaną, które wykorzystują nasz system bankowy do prania pieniędzy i ataku na demokratyczne korzenie naszych społeczeństw.
Według obliczeń Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Uzależności od Narkotyków, w latach 90. około 3,6 mld euro było wydawane rocznie na ściganie narkotyków w 11 krajach Unii Europejskiej. To oznacza 10 mln euro dziennie. Eksperci twierdzą, że operacje policyjne przeciwko międzynarodowemu handlu narkotykami mogłyby skutecznie zmniejszyć zyski handlu tylko wtedy, gdy zdążyłyby przejąć 70 do 80 procent ilości produkowanej.
/Lokalne władze pokazują drogę
W tym czasie, w ramach szczytu UE na temat narkotyków, w pierwszym miejscu na świecie, w którym przybyły nowe państwa członkowskie z Europy Środkowo-Wschodniej. Początkowa integracja z Europą Zachodnią niestety doprowadziła do zwiększenia stosowania narkotyków, zapotrzebowania na leczenie, wzrostu HIV/AIDS i innych chorób przenoszonej przez krew oraz problemów związanych z handlem narkotykami.
Wśród politycznych, prawnych i zdrowotnych władz zajmujących się problemem w Europie na poziomie lokalnym, obecnie dobrze zrozumiane jest, że prześladowanie konsumpcji narkotyków jest przeciwproduktywne. Podobnie jak stronnicy, władze lokalne równoważą napięcie między prawem, który nadal ma na celu wyeliminowanie używania narkotyków za pomocą policji i zakazu, a pragmatycznym stosowaniem prawa, gdzie zakaz został już zastąpiony przez redukcję szkód niemal wszędzie w Europie.
To niedorzeczne, że można pozwolić ludziom posiadać trzy gramy marihuany, ale nie pozwolić im je kupić, absurdalne jest dostarczyć komuś sterylne igły, ale nie dobrej jakości heroinę za cenę, która nie wymaga popełnienia przestępstw i prostytucji.
Władze lokalne w lutym tego roku otwarcie nie zgodziły się z wnioskiem ustawy wprowadzonym przez ministra spraw wewnętrznych Fini, który chciał ponownie zlikryminalizować spożycie narkotyków, które zostały zdekryminalizone w 1993 roku po referendum. W Holandii nowa dyrektywa rządu krajowego w celu zmniejszenia liczby sklepów z kawą w kraju była sfrustrowana przez opór miast, które gospodarzą takie sklepy, i nie chciała, aby zniknęły.
Władze lokalne znacznie lepiej wiedzą o problemie narkotyków, a to dlatego, że przyzwyczaiły się słuchać ludzi, którzy codziennie wchodzą w kontakt z lokalną rzeczywistością. Są świadome wpływu swoich decyzji na życie normalnych ludzi. Wiedzą, że ograniczenie szkód jest kluczem do rozwiązania problemu problematycznego konsumpcji narkotyków. Charakterystyki tego problematycznego konsumpcji nie zmieniły się w ciągu ostatnich 5 lat. Jak uznał dyrektor EMCDDA w rocznym sprawozdaniu z 2002 r., to dowodzi sukcesem redukcji szkód, biorąc pod uwagę fakt, że samo stosowanie narkotyków wzrosło.
Z drugiej strony, międzynarodowe agencje, takie jak UNODC, nie martwią się o to, że będą odpowiedzialne za narkotyki. Dlatego też nadal ostrzegają przed praktykami redukcji szkód, nalegając na wątpliwe argumenty, takie jak to, że doprowadziłoby do wzrostu używania narkotyków.
Proposal for change
Jako platforma obywateli jesteśmy przekonani, że jedynym sposobem na naprawdę zminimalizowanie wszystkich szkodliwych skutków związanych z produkcją, dystrybucją i konsumpcją narkotyków jest zmiana podstawowej logiki tradycyjnych polityk narkotyków: przestać myśleć, że można zmniejszyć używanie i produkcję narkotyków siłą, nie mówiąc już o ich całkowitym wyeliminowaniu. Innymi słowy, naszą rekomendacją jest przestać zakazywać i zacząć regulować. To nie jest ideologiczny stanowisko; to po prostu przewidywanie logicznego porządku wydarzeń, które będą miały miejsce, prędzej czy później. Tak jak stało się z zasadami ruchu samochodowego i innymi ryzykownymi czynnościami w nowoczesnym społeczeństwie europejskim, skończymy wdrażaniem polityki narkotyków, która ma na celu bezpieczeństwo publiczne i zrównoważenie, i przyjmę ramę prawną, która ułatwi tę politykę.
W Europie, gdzie tradycyjnie rozwinęły się wartości humanitarne, powinna się rozpocząć koncepcja innej polityki. Dlatego my w ENCOD opracowaliśmy propozycję nowej międzynarodowej umowy o regulacji produkcji, handlu i konsumpcji narkotyków (w tym tych, które są dziś legalne).
Zgodnie z porozumieniem, każde państwo na świecie powinno mieć możliwość ustanowienia własnych mechanizmów regulacji produkcji i konsumpcji narkotyków, oraz zawarcia dwustronnych umów z innymi krajami w sprawie dostaw narkotyków, których nie mogą sami wytwarzać. Wzajemne szacunek, w tym uznanie, że stosunki fair trade serwują wzajemne korzyści, może być wspieranie zrównoważonych relacji między producentami i konsumentami narkotyków.
W rzeczywistości, świadomość prawdziwej wartości zrównoważonego, organicznego zasobów rolnych, które reprezentują wspomniane rośliny, może doprowadzić do wprowadzenia całej gamy zastosowań, które są korzystne dla rodzaju ludzkiego. W przypadku konopi lub konopi nie ma innego gatunku, który nawet zbliża się, gdy rozważamy ekologiczną produkcję biopaliw, białka roślinnej, herbatów terapeutycznych, papieru, tkaniny, materiałów budowlanych i tysięcy innych niezbędnych produktów.
W przypadku państw, które zdecydują się na zezwolenie na dystrybucję leków, można to zrobić albo przez publiczne usługi, albo przez prywatny rynek. Władze społeczne i zdrowotne mogą nadzorować handel narkotykami w dużej mierze, a ograniczenia szczególne (na przykład w odniesieniu do reklamy lub sprzedaży nieletnich) mogą zostać utrzymane.
Dostęp do narkotyków, które stanowią istotne zagrożenie dla użytkownika, oczywiście musi być kontrolowany w jeden lub inny sposób. Jednakże ten system regulacyjny nie powinien być tak ograniczający, aby wywołać istotny nielegalny rynek substancji. Po wystąpieniu istotnego nielegalnego handlu substancją możemy być pewni, że nasza polityka jest niepowodzona i zobowiązana do przyczynienia się do, zamiast zminimalizować szkodę handlu i stosowania tej substancji.
A chance for Europe
Co można zrobić, aby osiągnąć ten duży przełom w polityce narkotyków, zmiana, która podkopuje największe interesy przestępcze i terrorystyczne na świecie i oszczędza co najmniej 10 milionów euro, które teraz są wydawane codziennie na narkotykowe przepisy w "starej" UE?
Pamiętaj, że gdyby zakaz narkotyków był przedsiębiorstwem komercyjnym, wkrótce upadłby. Jednak jest to przedsiębiorstwo publiczne, które jest prowadzone z pieniędzmi podatników. I wbrew temu, czego można się spodziewać od otwartych i demokratycznych społeczeństw, praktycznie nie ma debaty na temat tego, czy powinno się to kontynuować. To z pewnością było częściowo spowodowane niechęcią polityków do dyskusji nawet o polityce, które są sprzeczne z przestarzałymi i kontraproduktywnymi mandaty ONZ. Zanim więc powtarzasz tę samą retorykę dzisiaj i jutro, obwiniając wszystkie problemy związane z narkotykami z faktem, że istnieją (jak robią od samego początku ludzkiej cywilizacji), proszę przemyśleć podejście, które zostało podjęte w trakcie ich rozwiązywania w ubiegłym stuleciu.
W XX wieku kraje europejskie były zawsze dość niechętne do zaakceptowania uniwersalnego zakazu stosowania narkotyków.
Pamiętajcie, że w Europie w XVI, XVII i XVIII wieku papieros i kawa były zakazane, a porażka tych polityk doprowadziła do systemu kontroli tych substancji w ramach prawa. Ten system kontroli został później rozszerzony na alkohol, którego celem było zmniejszenie szkody dla konsumentów, a jednocześnie generowanie znacznych dochodów podatkowych dla państwa. Powinniśmy być mądrzy jak nasi przodkowie i nauczyć się lekcji z historii, jeśli chcemy zapewnić niezbędne przywództwo w tym coraz bardziej skomplikowanym świecie.
Ten tekst został napisany przez Joep Oomen, z pomocą Petera Webstera, Petera Cohena, Fredricka Polaka, Stijn Goossensa, Job Joris Arnold, Paula von Hartmana i Farida Ghehioueche.