(Francja) "SEBRAGIKA TABAGIKA: Nie uzasadnia banalizacji konopi" przez National Academy of Medicine (zgłoszone przez Santelog)

Niezadowoleni z ich kolegę, profesorem odurzającym, profesorem Dautzenbergem, który niedawno oświadczył się za legalizacją marihuany. NAM, którego członkowie otrzymują podpisane z ręki czeki z przemysłu farmaceutycznego, a ich koledzy z NAM, z którego jest członek jest Costentin, wchodzą do niczy, aby przypomnieć o ich sprzeciwie wobec banalizacji tej substancji.


Wydanie z dnia 17 lutego 2016 r.

https://www.santelog.com/news/addic...

SEVRAGIE TABAGIKU: Nie uzasadnia uniwersalności marihuany

Narodowa Akademia Medycyny

Wydarzenie to zostało wydane przez National Academy of Medicine, która od dawna potępia i ostrzega przed konsekwencjami używania marihuany (*).

Nacjonał medycyny musi przypomnieć:

  • • Francuzi są największymi konsumentami konopi wśród 28 państw członkowskich Unii Europejskiej;
  • · marihuana jest narkotykem, którego substancja narkotykowa, tetrahydrokannabinol (THC), trwa w mózgu przez kilka dni.
  • · Wszystko wskazuje, że spotkanie z tą leką występuje w coraz młodszych (od szkoły) osobach;
  • · obecnie dostępne produkty mają wzrost (w czynnikach 4-8) w ich THC w porównaniu z dostępną kilka lat temu konopią;
  • · coraz częściej stosowane urządzenia (pieki wodne, niebulizatory, pary) dostarczają więcej THC niż zwykły zestaw;
  • · w przypadku wypadków drogowych, zawodowych oraz zachowań agresywnych w sobie lub wprost;
  • • zakłócenia edukacyjnych, poznawczych, indukowanych przez konopie wpływają na wydajność intelektualną; THC sprzyja występowaniu zaburzeń neuro-psychiatrycznych, które mogą być nieodwracalne.

Zwalczanie tytoniu, który powinien stanowić główny cel zdrowia publicznego, nie może być osiągnięte kosztem banalizacji jeszcze bardziej szkodliwego narkotyku.

P.S. - Nie, nie.

« Lek jest sukinsynem, a farmaceuta jego szczurem! Oczywiście, że marihuana jest niepokojąca dla młodych ludzi i że ich dostęp do niej należy chronić. Jednak pozostaje jeszcze część CBD, która jest znacznie mniej niepokojąca. I nie sądzę, aby prof. Dautzenberg banalował coś z już bardzo znane banalowane marihuany tylko na poziomie 17 milionów osób, które je konsumują.

To nie jest już artykuł, to komiks!